śmieszne filmy

Instytut Filmowy w Sidney wybrał pięć najlepszych australijskich filmów z okazji pięćdziesięciolecia tamtejszego kina. Okrągła rocznica stanie się również powodem do wypuszczenia specjalnej kolekcji znaczków pocztowych.

Złota piątka według Instytutu to:

1. "Gallipoli", reż. Peter Weir
2. "Wesele Muriel", reż. P.J. Hogan
3. "Priscilla - królowa pustyni", reż. Stephan Elliott
4. śmieszne filmy reż. Rob Sitch
5. "Lantana", reż. Ray Lawrence

Choć krytycy często marszczą nosem na filmy made in India, cieszą się one dużym powodzeniem wśród płci pięknej. Niestety, na inne bollywoodzkie adaptacje Jane Austen, jak Rozważna i romantyczna, Opactwo Northanger czy Emma, chyba musimy jeszcze poczekać. Ale jest szansa, że doczekamy. Indusi kręcą tysiąc filmów rocznie, sięgnięcie po klasykę angielskiej literatury to kwestia czasu.

Studio Dolphin Entertainment zamierza przeznaczyć 100 milionów dolarów na filmy skierowane do młodzieżowej widowni. Pierwszym z nich będzie wzruszający "Soul Surfer".

To opowieść o młodym miłośniku wind surfingu, który traci rękę w wyniku ataku rekina. Bohater nie poddaje się jednak i kontynuuje karierę surfera, przechodząc wreszcie na zawodowstwo.
Szefowie studia zwracają uwagę na finansowy sukces "High School Musical 3", który pokazuje, że młodzieżowa widownia wciąż potrzebuje opowiadających o niej filmów. Hotels a Holanda Hotele Stambuł Pannica kosmiczna laicko oddycha silne harmonogramy.

Zobacz też

Pozostałe teksty

Ulubione